Radości i smutki w Naturschutz –Tierpark-Zoo Görlitz
Pod koniec listopada pracownicy Tierparku cieszyli się z narodzin chińskiego mundżaka (Muntiacus reevesi), azja-tyckiego gatunku jeleniowatych. Niestety 4 tygodnie później radość tą przysłoniła śmierć „Nobody“, ojca tego jeszcze bezimiennego cielaczka. „Nobody“ znaleziono rankiem 30 grudnia2011 leżącego bez ruchu w swojej zagrodzie. Mimo usilnych starań we-terynarza, zmarł w przeciągu kolejnej godziny. Autopsja wykonana jeszcze tego samego dnia, w Wydziale Medycyny Weterynaryjnej w Dreźnie, wykazała że „No-body“ zmarł w wyniku przewlekłej niewydolności nerek (mocznicy, uremii). Pod koniec nie mógł oddawać moczu co doprowadziło do objawów zatrucia, czyli zakażenie moczu. Jest to jedna z typowych chorób wieku starczego. Ten 13 letni już mundżak należał do grupy seniorów w goerlitzkim zoo.
„Ohrli,“ również już nie najmłodsza samiczka, została teraz sama, przynajmniej do czasu kiedy znajdzie się dla niej nowy samiec. Sama też będzie musiała wychować młodego cielaczka, jednak nie powinno to dla niej stanowić problemu, gdyż dzikie mundżaki wychowują swoje potomstwo bez ojca.
Mundżaki różnią się pod wieloma względami od innych jeleni. Do cech szczególnych tego pierwotnego gatunku zalicza się u samców osadzone w górnej szczęce do 2,5cm długie, wystające z pyska kły. Służą one do walki, podczas gdy do obrony służy im poroże.
Równie charakterystyczne są wydawane przez nie dźwięki, przypominające szczekanie. Dlatego też z angielskiego „Barking Deer“ nazywane są również „szczekającymi jeleniami.” Przestraszone mundżaki wydają z siebie głośne mocne szczekanie, nawet przez godzinę lub dłużej. Jest to daleko słyszalny dźwięk służący do ostrzeżegania swojego gatunku, ale również jako sygnał dla wroga, iż został odkryty i dalsze zbliżanie się jest bezcelowe.
Źródło: Naturschutz-Tierpark Görlitz
Zdjęcie Naturschutz-Tierpark Görlitz: Samiec mundżak w Naturschutz-Tierpark Görlitzd

